Myśli samobójcze w depresji

Aż dziewięć z dziesięciu osób cierpiących na depresję ma myśli samobójcze. Te zazwyczaj poprzedzone są długotrwałym okresem rezygnacji i przygnębienia. Myśli o śmierci pojawiają się w krańcowej już fazie tej choroby.

Chory na depresję myśli o zakończeniu swojego życia jak o szansie na przerwanie cierpienia. Śmierć jest dla niego ostatnią deską ratunku, by wyrwać się ze smutku, beznadziei i niewiary we własne możliwości a przede wszystkim daje możliwość pozbycia się problemów, które taki stan u niego wywołały.

Myśli samobójcze – trzeba poddać się leczeniu!

depresja a myśli samobójczeMyśli samobójcze trzeba leczyć farmakologicznie, w tym przypadku nie pomoże psychoterapia, ponieważ nie da się ich wyperswadować. Najczęściej chory, który przyzna się do myśli tego rodzaju jest dla własnego bezpieczeństwa umieszczany w szpitalu psychiatrycznym.

Zazwyczaj chorzy na depresję nie mówią wprost o swoich myślach. Osoby bliskie mogą je podejrzewać na podstawie obserwacji zachowań. W okresie myśli samobójczych cierpiący na depresję może zbierać leki bądź ostre przedmioty. Sam może częściej wypowiadać się na temat śmierci, lecz zazwyczaj nie w kontekście własnej osoby ? myśl o własnej śmierci jest dla niego nadal nie do zniesienia. Myśli samobójcze wywołują większą potrzebę przebywania w gronie bliskich, często chory wspomina swoje życie i próbuje się żegnać z rodziną oraz przyjaciółmi.

Warto wiedzieć, że zgodnie z Ustawą o ochronie życia psychicznego, chorego można umieścić w zakładzie psychiatrycznym wbrew jego woli. Myśli samobójcze są w tym przypadku koniecznym wskazaniem do takich czynności.


Książka o depresji - Depresja odpowiedzi na pytania

3 thoughts on “Myśli samobójcze w depresji

  1. >Najczęściej chory, który przyzna się do myśli tego rodzaju jest dla własnego bezpieczeństwa umieszczany w szpitalu psychiatrycznym.
    >umieścić w zakładzie psychiatrycznym wbrew jego woli. Myśli samobójcze są w tym przypadku koniecznym wskazaniem do takich czynności.
    no i to by było na tyle jeżeli chodzi o przyznanie się do tego u psychiatry.
    winszuję geniuszu osobie, która obmyślała tak bezmyślny zapis.

  2. same myśli samobójcze to jeszcze nie jest silny powód żeby zamykać taką osobę w szpitalu psychiatrycznym, ale już próba samobójcza jak najbardziej tak

  3. Leczę się psychiatrycznie właśnie ma zaburzenie dwubiegunowe afektywne z okresami hipomanii…mój lekarz powiedział mi, gdy zrobiłam sobie krzywdę i zapytałam czy wyśle mnie do szpitala psychicznego, takie słowa : pani i tak się już ukarała, po co miałbym i ja panią karać? Ma pani rodziców, przyjaciół, rodzeństwo. Gdyby pani nie miała nikogo, mógłbym pani zasugerować taką opcję, ale w obecnej sytuacji nie będzie to uzasadnione.
    Odnoszę się tu do ludzi którzy twierdzą, że konieczne jest taką osobę zamknąć w szpitalu-nie macie pojęcia jak to strasznie brzmi i jak przebiega leczenie w szpitalu. W mniejszych miastach jest to złota jesień średniowiecza, mówię tu np. o Chełmie w województwie lubelskim, moim rodzinnym mieście gdzie lekarze w szpitalu są hmm..jakby to ująć..niekompetentni a personel pozbawiony umiejętności odpowiedniego dbania o pacjenta, nie wspominając o groźbie przypiecia pasami do łóżka na samo wspomnienie o samobójstwie. Także proszę zastanowić się nad tym czy faktycznie za każdym razem jest to konieczne.
    Pozdrawiam serdecznie
    Aleksandra 19 lat

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *